Znowu okładka! Co wspólnego ma dom w Toscani z morderstwami dziewczynek w Anglii? Tradycyjnie, nic. To po prostu ktoś w wydawnictwie dobiera okładki do książek, których nie czyta. Książka Link, wciąga ale jest przewidywalna. Zaczęłam kontakt z tą pisarką od Domu sióstr i teraz się boję, że żadna z pozostałych jej powieści nie będzie taka jak właśnie Dom.
Echo winy - to znów powieść o małżeńskim kryzysie i tajemnicy z przeszłości oraz o tajemniczym nieznajomy, z którym natychmiast nieszczęśliwa żona ląduje w łóżku. A potem oczywiście on okaże się tym złym a dobry, zdradzony mąż wybaczy. Było? Było w Domu sióstr.
Tu jeszcze mamy wątek bardziej dramatyczny. Ktoś porywa, gwałci i morduje dziewczynki...
ale gdy czytelnik jest uważny, to będzie wiedział do czyjego samochodu mogła wsiąść mała Kim, córka głównej bohaterki.
A i jeszcze jedno, tacy mężowie jak Edward nie istnieją.
Ocena: 6/10


To po "Imieniu Róży" i " Zapiskach na pudełku od zapałek" moja dopiero kolejna przygoda z Eco. Książka podobała m i się nawet bardzo ale zagmatwana jest jak zwykle.
Przeczytałam dość szybko. Nawet mi sie\ę podobała tylko nie rozumiem, co ma tytuł wspólnego z książką? Mam wrażenie, że trochę już się koncepcja Läckberg wypaliła, Coraz słabiej historie z przeszłości wiążą się z teraźniejszością. Lubię te stare opowieści one nadają swoisty urok jej prozie. Sama intryga w Latarniku - prosta, oparta na schemacie. W sumie od początku można sie było wielu rzeczy domyśleć. Szkoda, że ciekawy wątek Vivienn i jej brata został potraktowany przez pisarkę po macoszemu. Niemniej do lektury zachęcam.